Psiknik – „Pies moją miłością”
Biorąc zwierzaka pod swój dach jesteśmy zobowiązani do opieki nad nim. Pies bez naszej pomocy nie przeżyje. Ostatnie badania dowiodły, że gdyby ludzka populacja przestała istnieć psy wyginęłyby niczym dinozaury. Wszystko dlatego, że są one aż tak zależne od nas. Dlatego, że człowiek przynosi jedzenie, dba o ich kondycje fizyczną i psychiczną. Z tego powodu dobry właściciel wie, że pomocne w zachowaniu zdrowia psychicznego jest wychodzenie z psem na długie, urozmaicone spacery. Niestety nie zawsze w mieście znajdziemy przyjazne psom placówki, zamiast tego coraz częściej zamykają przed nimi parki i wprowadzają ograniczenia. Na szczęście wraz z zakazami pojawiają się nowe rozwiązania np: organizowane są imprezy z myślą o potrzebach naszych najmniejszych przyjaciół…
Ostatnio z Rico zwiedziliśmy kilka psich imprez. 27 września A.D byliśmy na psikniku zorganizowanym przez jednoosobową organizacje Pies Moją Miłością. Organizatorka na miejsce pikniku wybrała plac treningowy, który na codzień należy do Psiej Edukacji. Teren nie jest olbrzymi, jednak dla psów wystarczający. Ponadto nie ważna jest wielkość obiektu, jeśli jest tam wiele fantastycznych rozpraszaczy, takich jak: przeszkody agility, różne podłoża i smakołyki, zabawki dla psów. Poza tym na pikniku reprezentowała się firma Dog On Art , o ile nowe obroże pupili nie interesowały, to smakołyki które były na ich stole – bardzo.
Dzięki uprzejmości szkoły Psia Edukacja po raz pierwszy z Rico mieliśmy okazję skorzystać z toru agility. Myślę, że jak na pierwszy raz mojemu psu poszło całkiem nie źle. Mogliśmy zapytać o radę trenerów z „Psy w akcji” bowiem ogłaszali się na facebooku, że w razie czego służą radą, ale nie zauważyłam, aby kogoś przyuczali. Poza tym dla mnie i pewnie dla większości właścicieli największa zabawa była w samodzielnym odkrywaniu uroków agility. Uważam, że jeśli ktoś myśli o tym sporcie na poważnie to pewnie zapisze się na kurs, albo pójdzie na zajęcia pokazowe. Podczas psich pikników bardziej chodzi o świetną zabawę oraz o socjalizację psa.
Organizatorka zadbała o odpowiednią motywację dla psów, było mnóstwo smakołyków. Rico był zachwycony chodził po placu i wyjadał to czego nie zdążyły zjeść inne psy, naprawdę był szczęśliwy. Ponadto podczas psikniku Fundacja Serce dla zwierząt zorganizowała zbiórkę na rzecz schronisk. Podobno udało się zebrać kilka worków karmy, fajne smycze, obroże, miski wszystkim którzy przyczynili się do tego sukcesu należą się wielkie podziękowania. Psy ze schroniska w Józefowie są wam bardzo wdzięczne:)
Piknik bez konkursów byłby martwy dlatego i na tej imprezie nie zabrakło tego typu atrakcji. Pierwsza zabawa pod tytułem „największa i najmniejsza łapka”- właścicielem najmniejszej łapki okazał się śliczny, biały Chihuahua, tymczasem wyżeł wygrał konkurs dla największej łapki- nikt nie miał wątpliwości co do werdyktu. Kolejny konkurs był na najoryginalniejszą sztuczkę, ci którzy zdążyli zaprezentować umiejętności swoich czworonogów wygrali świetne nagrody. Trzeci konkurs był pt: czy jesteśmy do siebie podobni”: Wygrała pani z irokezem- taki sam miał jej piesek. Ostatnia konkurencja pt „ wspólna praca się opłaca”-była dla osób, które chciały spróbować swoich sił w psich sportach. Według mnie i reszty uczestników konkurs ten został najlepiej zorganizowany. Nie było chaosu, właściciele po kolei prezentowali się na torze. Dzięki temu łatwiej było ocenić współpracę właściciela z psem. Jeśli mnie pamięć nie myli to pierwsze miejsce zajęła dziewczyna z psem bearded collie o wdzięcznym imieniu Beza, a drugi trenerka z rally- o team zuzik z kundelkiem Fantą/ Brązowy medal dostał biały piesek, który nawiasem mówiąc wygrał konkurs na oryginalną sztuczkę:)
Jestem pewna, że wszystkie psy były bardzo zadowolone bo obyło się bez większych awantur, poza tym dzięki takim akcjom zwierzaki miały okazję spędzić czas ze swoim właścicielem. Mój pies był zadowolonym i ja również. Ze swojej strony dziękuje jednoosobowej organizacji, nie uważam jak inni że piknik był słaby. Brak nagłośnienia w przypadku mojego wrażliwego na dźwięki psa był niewątpliwie dużym plusem, wobec tego bardzo dziękujemy. Czekamy na więcej takich imprez, na następnej zaprezentujemy się my- sklep apetete:)
Najciekawsze propozycje z naszego sklepu