Spacer z psem
Nie zawsze spontaniczne wycieczki za miasto są udane. Zwłaszcza jeśli uprzednio, dokładnie nie sprawdzimy miejsca.
- O tym, gdzie nie jechać z psem. Będzie dzisiejszy wpis.
Kiedy słońce mocniej zaczyna grzać, miejskie parki robią się bardziej zatłoczone. W weekendy na kabatach nie można odnaleźć alejki na samotny trening z psem! Las jest przepełniony spacerowiczami i turystami. Nawet w odległych i zdawałoby się nieodkrytych miejscach, można było spotkać zbłąkanego turystę. Po takich doświadczeniach, stwierdziłyśmy z koleżanką, że musimy znaleźć spokojne miejsce na spacery z psami!
Wola Grzybowska- Sulejówek Miłosna
Po przestudiowaniu mapy Warszawy i okolic, wybór padł na Sulejówek Miłosną. Na mapie, teren wyglądał na bardzo zazieleniony, bez dostępu do wody. Kolejny plus to krótki czas podróży- 30 minut z centrum Warszawy. Dodatkowo wisienką na torcie okazała się fakt, że do Woli Grzybowskiej obowiązuje I strefa biletowa. Dzięki temu nie ma obowiązku kasowania dodatkowego biletu.
Przed wyjazdem- sprawdź!
Celem naszej wycieczki był zielony las w Sulejówku. Zachęcone widokami z pociągu, wysiadłyśmy na przystanku Wola Grzybowska. Niestety, okazało się że te piękne tereny dla naszych mokrych nosów są niedostępne. Z daleka straszyły informacyjne tabliczki: Las od Zielonki po Sulejówek, to tereny Poligonu Artyleryjskiego.
Tereny poligonu Rembertowskiego to interesującą krajobrazowo enklawa, jednak niedostępna dla psiarzy. Z puszczy dobiegają nieprzyjemne odgłosy wystrzałów.
Miejscowi wskazują bezpieczne miejsce na spacery – tj. przy szkole. Niestety również na tym terenie dało się odczuć atmosferę wojskową. Ogrodzone betonowym murem tereny, zniechęcały do dalszego zwiedzania. Niby nie poligon, ale mało przyjemnie. Ta świadomość, ze chodzimy po lesie w pobliżu terenów wojskowych, nie pozwoliła nam odpocząć.
Nasz niepokój przeszedł na psy, które pomimo pięknych, zielonych terenów zachowywały się nieswojo. Na chwilę o troskach, pozwoliła zapomnieć czołgowa, piaszczysta droga. Wielka piaskownica okazała się jedynym spokojnym miejscem naszej podróży.
Nasza wycieczka do Sulejówka była totalnym niewypałem spacerowym. Zniechęcone i zmęczone wsiadłyśmy do pociągu byle do Warszawy. Obiecałam Rico, lepiej przygotowywać się do wypraw za miasto. Więcej jego rude łapy nie poczują Sulejowskich terenów.
A wy, mieliście spacerowe niewypały, jakich miejsc nie polecacie
Najciekawsze propozycje z naszego sklepu
