KARMA KOEMA 90% MIĘSA   Sprawdź teraz » 

Pethomer

Czy koty mogą jeść czekoladę? Odpowiadamy!

Wiele produktów żywnościowych, które są chętnie spożywane przez ludzi, dla zwierząt stanowi śmiertelne zagrożenie. Część z nich kojarzy się głównie z przyjemnym smakiem, jak wszelkie słodkości. Czy koty mogą jeść czekoladę? Dowiedz się tego z artykułu!

Chyba każdy już słyszał wiele razy o rzeczach, których nie mogą jeść psy. A co z mruczkami? Czy koty mogą jeść czekoladę? A jeśli nie, to dlaczego? Istnieje wiele produktów przeznaczonych typowo dla ludzi, które u zwierząt mogą mieć zupełnie inne działanie. Jednym z nich jest również czekolada. Co sprawia, że wiele osób unika podawania jej zwierzętom? Czy faktycznie jest tak szkodliwa, jak zwykło się mówić? W końcu, czy koty też narażone są na negatywne skutki jej podawania? Sprawdź!

Czy koty mogą jeść czekoladę?

Na początek warto wiedzieć, czym karmić koty – czekolada nie jest jednym z oczywistych ani polecanych składników diety tych zwierząt. Dlaczego? Kot to przede wszystkim, co wynika z jego przynależności gatunkowej, bezwzględny mięsożerca. Choć brzmi to krwiożerczo, oznacza tylko tyle, że zwierzę to czerpie większość substancji odżywczych ze składników odzwierzęcych. Wynika to z konstrukcji układu pokarmowego, a także obecności szczególnej mieszanki enzymów trawiennych. W skrócie – koty nie mogą być na diecie roślinnej bez bogatej, intensywnej suplementacji, bo po prostu tego nie przeżyją.

To poniekąd tłumaczy, dlaczego potencjalnie czekolada dla kota – wyrób bazujący na kakao, czyli roślinie – nie powinna być składnikiem jego diety. To jednak nie wszystko, o czym przeczytasz niżej. Teraz warto dodać jeszcze kilka kwestii do żywienia kotów. Przede wszystkim koty – zarówno w naturze, jak i te żyjące w domach z ludźmi – nie przepadają za piciem wody. Mleko nie jest dla nich odpowiednim napojem z uwagi na upośledzone trawienie laktozy, co kończy się często biegunką prowadzącą do odwodnienia.

Czy koty mogą jeść czekoladę? Kot i czekoladki

Zazwyczaj kot, aby napić się wody, szuka takiej płynącej, z czystego źródła. Zwierzęta te jednak większość wody niezbędnej do przeżycia czerpią z ofiar, które zjadają. Mruczki karmione w domu suchą karmą, nawet tą najlepszą, taką jak Farmina N&D Prime Cat Adult Boar & Apple, z oczywistych względów mają zwiększone zapotrzebowanie na wodę. Można je realizować, podstawiając kotu odpowiednie poidła, które zapewniają ruch tafli wody, co zachęca mruczki do picia. Dobrym rozwiązaniem mogą być również rozmaite fontanny, o ile mają one wymienne filtry wody. W przeciwnym razie mogą stać się rezerwuarem idealnym dla rozwoju bakterii.

Jak zadbać o dietę kota?

O wiele korzystniejszym – zwłaszcza z kociego punktu widzenia – rozwiązaniem jest wplecenie do diety mokrej karmy, na przykład Butcher’s Delicious Dinner 85g x 12. Mokra karma ma o wiele wyższą wilgotność, przez co dostarcza więcej wody do kociego organizmu. Ta przygotowana z myślą o mruczkach ma też wysoką zawartość mało przetworzonego mięsa oraz dodatki, takie jak tauryna. Dzięki temu Twój kot będzie żył w zdrowiu i dobrej kondycji.

Przeczytaj również: Jakie warzywa dla kota? Sprawdź!

W końcu wielu opiekunów podaje swoim czworonogom również inne produkty, na przykład przysmaki. To w takim aspekcie większość osób sprawdza, czy koty mogą jeść czekoladę. Zamiast tego lepiej jest podać coś, co jest przygotowane specjalnie z myślą o Twoim pupilu. Może to być na przykład Carnilove Cat Duck & Pheasant Hairball Control, czyli smakołyki nie tylko o odpowiednim składzie, ale również właściwych dodatkach, które pozwalają na przykład zmniejszyć liczbę kul włosowych, wytwarzanych w układzie pokarmowym kota.

Czekolada dla kota – o tym warto pamiętać!

Wiele mówi się o tym, dlaczego koty nie mogą jeść czekolady, ale warto wiedzieć, że nie chodzi tutaj jedynie o zatrucie i to nie sama czekolada jest za nie odpowiedzialna. Warto mieć na uwadze, co sprawia, że czekolada dla kota bywa tak groźnym składnikiem diety.

Teobromina – groźna dla kota

Podstawowym składnikiem dobrej jakości czekolady jest oczywiście kakao lub miazga kakaowa. W kakaowcu znajduje się przede wszystkim alkaloid roślinny zwany teobrominą. Ludzie bez problemu są w stanie go przetworzyć, dlaczego nie stanowi on dla nich zagrożenia. Niestety, zupełnie inaczej jest z kotami czy psami, które nie są na niego odporne. Teobromina działa na kilku poziomach, przez co jest szczególnie niebezpieczna. Jeśli nawet nie spowoduje śmierci Twojego kota, to może wywołać poważne konsekwencje zdrowotne.

Kot wącha ciasto z czekoladą

Przede wszystkim teobromina przyspiesza akcję serca, powodując częstoskurcz, a jednocześnie rozkurczanie się mięśni gładkich, w tym ścian naczyń krwionośnych. Do tego dochodzi jeszcze działanie moczopędne, co sprawia, że kot bardzo szybko się odwadnia – jak wiesz, mało pije, co jest w jego przypadku szczególnie groźne. Co więcej, organizm mruczka bardzo kiepsko metabolizuje nawet małe ilości teobrominy, dlatego zagrożenie nie mija szybko, a trwa nawet kilka dni. Objawy zatrucia mogą pojawić się na przykład dobę po spożyciu czekolady.

Teofilina i kofeina – składniki, które zabijają

Dwa kolejne metyloksantyny obok teobrominy to teofilina i kofeina. Obie silnie pobudzają, przyspieszając akcję serca, a także działają negatywnie na drogi żółciowe. W efekcie kot może stawać się nerwowy, agresywny albo wręcz przeciwnie – może wymiotować, mieć biegunkę, stać się apatyczny. Wszystkie te objawy powinny natychmiast zmusić Cię do wizyty u lekarza weterynarii.

Węglowodany w czekoladzie

Pomijając składniki toksyczne, warto pamiętać, do trawienia jakich składników przystosowane są koty. Czekolada zawiera bardzo dużą liczbę węglowodanów i składników pochodzenia roślinnego. Z tego powodu może wywołać przede wszystkim biegunkę. Jeśli nie, a kot będzie dostawał ją regularnie w mało toksycznych ilościach, szybko spowoduje nadmierne przybieranie na wadze, a w konsekwencji – otyłość. Pamiętaj, że otyłe koty są narażone na wiele chorób, a według badań żyją nawet o dwa lata krócej niż koty o prawidłowej masie ciała.

Otyłość nie jest jedynym problemem, który może wynikać z regularnego spożywania dużej liczby węglowodanów. Pamiętaj, że działają one szkodliwie na organizm Twojego kota, a przede wszystkim – na jego jamę ustną. Mogą powodować nie tylko próchnicę, podobnie jak ma to miejsce w przypadku ludzi, ale również choroby przyzębia.

Uwaga na ksylitol!

Nie trzeba chyba mówić już nic więcej w kwestii tego, czy koty mogą jeść czekoladę. Część osób wpada jednak na pomysł podania kotu produktu bez cukru, w niewielkiej ilości, w ramach przysmaku. Specjalne czekolady dla cukrzyków często zawierają ksylitol. Środek ten, popularny w świecie ludzi słodzik, dla psów i kotów jest bardzo toksyczny. Styczność z ksylitolem, nawet w niewielkiej ilości, powoduje zatrucie i uszkodzenie układu nerwowego. Część objawów, nawet w razie uratowania kota, zostaje z nim na stałe.

Kot o czekoladowym umaszczeniu

Nie każda czekolada jest równie toksyczna

Wiesz już, dlaczego koty nie mogą jeść czekolady. Musisz jednak uświadomić sobie, że nie każdy z tych produktów jest tak samo toksyczny. Wynika to z zawartości czystego kakao. Najbardziej szkodliwa jest wysokiej jakości czekolada gorzka. Zawiera ona dużo kakao, a co za tym idzie, dużo teobrominy. Najmniej groźne są czekolady białe, jako że zawartość kakao jest w nich praktycznie zerowa. Nie zmienia to faktu, że nadal nie są polecane do podawania kotom.

Ile czekolady szkodzi kotu?

Trudno mówić tutaj o konkretnych liczbach, bo każdy koci organizm ma własną tolerancję substancji toksycznych. Tym niemniej, pierwsze objawy zatrucia mogą pojawiać się przy proporcjach 20 mg na 1 kg masy ciała kota. To niewiele! Co więcej, dawka dwa razy większa od tej, czyli 40 mg, może powodować już trwałe zmiany w organizmie kota, na przykład uszkodzenie układu krwionośnego. Dawka 100 mg na 1 kg masy ciała kota uważana jest za śmiertelną.

Jak przekłada się to na rzeczywistą zawartość tego składnika w tradycyjnej czekoladzie? W przypadku tej gorzkiej ponad 100 mg teobrominy jest w już w 30 gramach słodkości. Oznacza to, że dawka powodująca trwałe uszkodzenie kociego serca to około 15 gramów czekolady, a już dwa razy mniejsza może spowodować u zwierzęcia objawy ciężkiego zatrucia. Jak widać, są to naprawdę niewielkie ilości, które kot może zjeść nawet przy okazji. Warto więc tego pilnować, aby nie zaszkodzić swojemu mruczkowi.

Objawy zatrucia teobrominą

Na początku, z uwagi na moczopędne działanie tego składnika, kot odczuwa wzmożone pragnienie. Możesz zauważyć, że zwierzę nagle pije bardzo dużo, a jednocześnie jest silnie pobudzone. Twój pupil może biegać, miauczeć, zachowywać się nerwowo i agresywnie, a przy tym mieć niepokojące objawy, takie jak wymioty, biegunka albo ślinotok.

U niektórych kotów po spożyciu czekolady pojawiają się wzdęcia. Jednak przy spożyciu dużej porcji zakazanego składnika może objawiać się niezborność ruchów, a kot może często korzystać z kuwety albo nawet popuszczać mocz w miejscach, w których nie robił tego wcześniej. Z czasem dochodzą do tego sztywność mięśni, dyszenie, niekiedy również drgawki. Często oznacza to, że może być za późno na ratunek dla Twojego pupila.

Czy koty mogą jeść czekoladę? Kot i czekolada

Z tego powodu tak ważne jest, aby nie dopuszczać kota do żadnych produktów, które mogą zawierać czekoladę. Co więcej, w razie, gdy Twoje zwierzę posili się takim składnikiem, zadbaj o natychmiastowy kontakt z lekarzem weterynarii. Ten zwykle zaleci podać zwierzęciu produkt wymiotny albo wykona płukanie żołądka. Do tego konieczne jest długotrwałe leczenie zapobiegające dalszym uszkodzeniom oraz zmniejszające szkody, które poczyniły w organizmie kota alkaloidy roślinne.

Dlaczego koty nie mogą jeść czekolady?

Odpowiedź na pytanie, czy koty mogą czekoladę, jest prosta – zdecydowanie nie powinna ona znajdować się w ich diecie. Czekolada jest dla zwierzęcia być może łakomym kąskiem, przede wszystkim z uwagi na oferowaną słodycz. Niemniej, zawsze chowaj słodycze w bezpieczne miejsce i nie zostawiaj ich na widoku, nawet gdy jest to zamknięta czekolada. Pamiętaj, że koty mają ostre pazury – bez problemu przedrą się przez opakowanie, aby sprawdzić, co znajduje się w środku.

W ofercie wielu sklepów zoologicznych dostępne są specjalne czekolady dla zwierząt. Nie warto jednak ich wybierać – podając smakołyki swojemu pupilowi, kieruj się przede wszystkim jego potrzebami, a nie swoim wyobrażeniem o tym, co jest dobre. Zamiast tego wybierz takie przysmaki dla kota, które faktycznie są dla niego przeznaczone. Będą one miały korzystny skład i na pewno posmakują Twojemu mruczkowi.

Zobacz także: Czy koty mogą jeść owoce? Sprawdź!

Jeśli Twój kot zje czekoladę, nie wahaj się i udaj się niezwłocznie na wizytę do lekarza weterynarii. Ten zaordynuje odpowiednie leczenie zapobiegawcze albo pozwalające poradzić sobie z objawami i następstwami zatrucia. Zdarza się, że zwierzęta po przejściu tak ciężkiej reakcji na składnik będą wymagały szczególnej opieki, na przykład przyjmowania środków wspierających pracę wątroby, serca czy układu immunologicznego. W takim przypadku podawaj preparaty lecznicze i suplementy dla kota, które zaleci specjalista.

Kot wącha czekoladowe ciastka

Czy koty mogą jeść czekoladę? Odpowiedź brzmi: nie!

Wiesz już, czy koty mogą jeść czekoladę i czy istnieje bezpieczna dawka tego składnika. Nigdy nie wiadomo, ile wynosi ona dla Twojego kota – może się wahać zależnie od jego stanu zdrowia, wagi, a także indywidualnych predyspozycji i tolerancji toksycznego poziomu teobrominy. Z tego powodu nigdy nie podawaj swojemu kotu czekolady, jako że może ona prowadzić do groźnych dla zdrowia, ale i życia sytuacji. Pamiętaj, że składnik ten jest zwyczajnie niebezpieczny.

Zamiast czekolady możesz zaoferować kotu szereg bezpiecznych dla niego przysmaków. Mają one zbilansowany pod kątem kocich potrzeb skład, co sprawia, że sprzyjają zachowaniu dobrej kondycji u mruczka. Wiele z nich znajdziesz w sklepie Apetete. Znasz jakieś istotne informacje na temat czekolady w kontekście kociej diety? Chcesz podzielić się czymś z internautami? Napisz o tym w komentarzu!

Najciekawsze propozycje z naszego sklepu

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Powiązane artykuły